Sopot Fashion Days 2012 – dzień 2

Za nami drugi, niestety ostatni juz dzień Sopot Fashion Days 2012. W niedzielę odbyły się tylko dwa pokazy. Na początku każdy z niepokojem zerkał w niebo, czy nagły deszcze nie pokrzyżuje planów, gdyż pokazy odbywały się w ogrodzie kultowego już Grand Hotelu.  Pogoda okazała się jednak niezwykle łaskawa i w Sopocie nie spadła nawet kropla deszczu.

Jacek Kłosiński – Sopot Fashion Days 2012

Jako pierwszy odbył się pokaz Jacka Kłosińskiego, twórcy marki HYAKINTH, której głównym celem jest zmiana myślenie o modzie męskiej. Jego projekty to moda dla mężczyzn, którzy nie chcą być grzeczni, ani nudni. To moda awangardowa, odważna i pełna emocji.  Taki też był dzisiejszy pokaz. Zupełnie niezwykły i inny niż wszystkie. Niezwykła była już sama inspiracja, którą jak powiedział nam sam autor, była katastrofa w Japonii z marca 2011 roku, a dokładnie poczucie niepokoju i zagrożenia. Stąd też elementy z wnętrza marynarki pojawiły się na zewnątrz, a na jednym z t-shirtów dojrzeć można było fragment obrazu Hansa Memlinga „Sąd Ostateczny”. Klasyczne elementy przybrały więc zupełnie niespodziewane formy, po to aby ukazać, że nic na świecie nie jest stabilne. Cały pokaz był w zasadzie przedstawieniem z pogranicza mody, kultury i sztuki. Na publiczności wywarł naprawdę duże wrażenie, a my czuliśmy ciarki na plecach. Podczas tego pokazu można było poczuć, że w modzie emocje mogą odgrywać naprawdę istotną rolę i stać się źródłem najciekawszych projektów. Moda Jacka Kosińskiego wyraża myśli, historie i nastroje i według nas robi to w sposób naprawdę przekonujący.

Natasha Pavluchenko – Sopot Fashion Days 2012

Drugi pokaz był zupełnym przeciwieństwem wcześniejszego. Natasha Pavluchenko, laureatka polskich i międzynarodowych nagród, takich jak Smirnoff Fashion Awards, czy Oskary Mody, pokazała swoją kolekcję „Symbiosis” wiosna / lato 2012. Są to kreacje stworzenie w Berlinie, zainspirowane architekturą tego miasta, niezwykle delikatne i kobiece, przełamane dodatkami wykonanymi ze stali szlachetnej powstałymi we współpracy z projektantem Slavem Nowosad. Zwiewne suknie w odcieniach pastelowych, morskiej zieleni i czerni urzekły subtelnym podkreśleniem kobiecego piękna. Kobieta ubrana przez Natashę jest piękna i bardzo delikatna, ale zarazem pewna siebie.  W kolekcji królowały delikatne materiały i zwiewne kroje. Na uwagę zasługiwał z pewnością ostatni projekt, który łączył koronkową, białą spódnicę z metalicznym, złotym topem, perfekcyjne połączenie kruchości i siły, znajdujących się w zakątkach kobiecej duszy.

Kolekcje wybrane do pokazów w ogrodzie pokazały nam kontrast pomiędzy męskością, a kobiecością.  Tutaj mężczyzna był odważny, a kobieta delikatna i piękna. Przywiodły na myśl powrót do źródeł. Do tego piękna muzyka i sceneria sprawiły, że na 60 minut przenieśliśmy się do idealnie harmonijnego świata.

Owacje na stojąco dla obu twórców!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sopot Fashion Days 2012 i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.